boots - Even&Odd
poncho - second hand
trousers - Next
top, jacket - second hand
According
to the weather forecast, Sunday will be warm and sunny. Almost 20
degrees Celsius. The real spring is almost here and I have one more
winter look to share with you (besides this one). March was quite cold
here in Poland, and I am glad it's over. When it was barely a couple
degrees above zero I would just throw this voluminous wool poncho a.k.a.
'the blanket' on. Even though, it had originally been purchased by and
for my mum, we unanimously agreed that it should be mine and here we
are...
Most
elements of this outfit are relatively loose so I've decided to break
that with a beautifully tailored blazer. Nevertheless, I still wore it
unbuttoned to match the laid back vibe of the outfit.
And
you know... I think that navy suits me. It simply makes me feel good.
Isn't that the whole point of style? In addition, this dark
shade of blue is a perfect alternative for black and looks fabulous with
a dark shade lipstick.
What do you feel good in?
Have you got a favourite piece of clothing that makes you confident every time you wear it?
.........
Zgodnie
z prognozą pogody niedziela ma być ciepła i słoneczna. Prawie 20
stopni. Prawdziwa, pogodowa wiosna już za rogiem a ja mam przygotowanego
jeszcze jednego zimowego look'a (poza dzisiejszym). Marzec był bardzo
chłodny i całe szczęście, że już się skończył. Podczas ledwo
kilkustopniowej marcowej pogody to obszerne wełniane poncho, inaczej
zwane 'kocem', odgrywało rolę mojego okrycia wierzchniego. Pomimo, że
pierwotnie należało do mojej rodzicielki, jednomyślnie uzgodniłyśmy by
przeszło na moją własność i oto dziś występuje jako bohater mojego
posta.
Większość
elementów dzisiejszej stylizacji ma dość luźną formę dlatego
zdecydowałam się połączyć je z pięknie skrojonym i uszytym żakietem.
Pomimo dopasowanego kroju, żakiet pozostał większość czasu rozpięty,
dzięki czemu idealnie wkomponował się w swobodny styl ubioru.
I
wiecie... Myślę, że granatowy do mnie pasuje. Czuję się w nim dobrze.
Czy nie w tym tkwi całe sedno stylu? By nosić to, w czym czujemy się
najlepiej? W dodatku, kolor ten jest świetną alternatywą dla czerni i
wygląda wspaniale w połączeniu ze szminkami w cimnych kolorach, które
tak uwielbiam.
A Ty w czym czujesz się dobrze?
Masz jakiś ulubiony element garderoby, który powoduje u Ciebie wzrost dobrego samopoczucia lub pewności siebie?










Bardzo ciekawa stylizacja, bardzo mroczna ale elegancka :)
OdpowiedzUsuńhttp://www.moniquerehmus.pl
Dzięki, lubię mrocznie ;)
UsuńJakem poncz wszelakich miłośniczką, tak bardzo Ci tego poncza zazdroszczę - ono rzeczywiście wygląda na potencjalnie nadające się na chłodne dni!
OdpowiedzUsuńWiększość poncz to mało praktyczne rzeczy, więc tym bardziej po prostu zazdro :)
Granat rzeczywiście dobrze na Tobie wygląda - wszystkie intensywne barwy moim zdaniem pasują brunetkom :)
Ja, muszę przyznać szczerze, za ponczami nie przepadam. Ale ten egzemplrz urzekł mnie tym, że tak pięknie wisi. Jak mi się znudzi, to przekażę w Twoje ręce. Jest to pierwszorzędny ciuch, wykonany w 80% z wełny, a taki skład się ceni. Dzięki za komentarz i zapraszam ponownie. Pozdrawiam serdecznie :)
Usuńlove th location and the volume/layer of the outfit babe. Pretty in dark colours xx
OdpowiedzUsuńThank you love. It's actually my usual location when we haven't got much time to take photos. And it always works.
UsuńStylóweczka mega! Przypomina mi to styl Barbary I Gongini. Zdjęcia są świetne, uwielbiam minimalizm w ekspozycji fotograficznej. Obserwuję i pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na konkurs!
www.jennydzemson.blogspot.com
Dziękuję bardzo, szczególnie za wspaniałe porównanie. Styl Barbary I Gongini jest nie z tego świata. Pozdrawiam :)
UsuńJust amazing outfit! I lov every peaces. Great job Jay!
OdpowiedzUsuńhttp://www.bonnie-bandie.com
Thank you so much Loonia :) :*
Usuńgdzieś już kiedyś pisałam o tym - poncza, zdecydowanie tak, ale nie u mnie, chętnie podziwiam je u kogoś, a mam bardzo ale to bardzo podobne w szafie z tym że kiedy próbuję się do niego przymierzyć zawsze coś mi u siebie nie pasuje, aż mi go szkoda.
OdpowiedzUsuńFaktycznie granat do Ciebie pasuje ! mnie podoba się to co dzieje się po zdjęciu poncza, a ten nonszalancki garnitur w połączeniu z nie szpilkami wygląda fantastycznie !
Ja też długo przymierzałam się do tego poncha. W końcu chyba przyszedł na nie czas. Uwielbiam garniturowe ubrania, ale nie lubię wyglądać zbyt szykownie, dlatego zawsze staram się czymś je stonować. Dzięki za komentarza. Pozdrawiam :)
UsuńStill so cool Petraxx
OdpowiedzUsuńhttp://90suniverse.weebly.com/
Thank you Petra :)
UsuńSwietny klimat i piekne zdjecia, bardzo podoba mi sie druga stylizacja.. a najbardziej to fryzura, mega do cb pasuje :)
OdpowiedzUsuńoch, amazing outfit!
OdpowiedzUsuńLOVELY <3
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńDzięki bardzo :D
OdpowiedzUsuńświetna konstrukcja ubraniowa i do tego twoja oszczędna forma fotografii... kocham
OdpowiedzUsuń