Na pewno nietuzinkowy, taki polski, genialny, przeobraża
nasze szare
blokowiska, tory kolejowe, skrzynki na przewody elektryczne itp. w coś
unikatowego, w sztukę; łączy grafitti z szablonem; pobudza do wspomnień;
promuje recycling :) tworząc na wszystkim, nie tylko ścianach,
ale również na kartonach, blachach, tablicach informacyjnych, znakach
drogowych, instrukcjach obsługi, starych sprzętach AGD, meblach, a nawet
autach...
Już od
dawna jestem pod wielkim wrażeniem i czekam z niecierpliwością aż
wpadnie na genialny pomysł połączenia swej sztuki z branżą odzieżową...
może jakieś nadruki na koszulkach? Myślę, że będzie wielu chętnych ze
mną na czele :D
MONSTFUR:
Początkowo potfur.
W 2006 r. przepoczwarzył się w monstfur po długim bredzeniu, jakie nastąpiło po całonocnym oglądaniu jutube bez przerwy.
Obserwuje
sobie i myśli, że nie zawsze jest po ludzku, czasem dość potwornie,
jakby nie patrzeć. Błąd ortograficzny wskazuje jednak na dystans, żeby
życia nie brać zbyt poważnie. Żeby nie umrzeć przedwcześnie ze strachu,
żeby nie oszaleć zbyt mocno.
Zawsze lubił plastykę.
Chętnie sięga do czasów podstawówki, kiedy malował grafitti.
Wspomina
z uśmiechem pojare, strzelanie korsarzem, kapanie katjuszem, darcie
mordy na osiedlu, jak śmietnik podpalił, różne chrabąszcze, bąk,
szczypawica, glizda, dużego fiata pod blokiem na flaku, MTV u cioci na
wagarach i wiele innych.
Wraca często myślami do dawnych marzeń o przejściu całej Polski pieszo, żeby poznać wszystkie gatunki pająków i koników polnych.
Po
długich poszukiwaniach to szablon stał się odpowiednim dla niego
medium, ponieważ jest precyzyjny jak owadzie kroki, bo potrafi być
bezbłędny, jednocześnie dając sporo miejsca na ekspresję, bo bardzo
wdzięcznie współpracuje z innymi mediami.
Monstfur ma cierpliwość do szablonu i cieszy się robotą.
Chcecie zobaczyć więcej? Zajrzyjcie na stronę facebook'ową Monstfura tutaj.
....................................................
Extraordinary, very Polish, brilliant,
Monstfur transformes our grey blocks of flats, railway tracks, wiring
boxes into something unique, into art; combines graffiti with the
stencil; stimulates memories; pomotes recycling :) by creating art not
only on walls but also on cardboards, sheets of metal, information
boards, road signs, all sorts of manuals, old household appliances,
furniture, or even cars...
I have been greatly impressed with their creations
for quite some time now and I eagerly wait till they come up with
combining their art with fashion... maybe some Monstfur designs printed
on t-shirts? I am sure that people will be more than willing to wear one
:D
MONSTFUR:
Initially 'potfur'.
In 2006 it transformed into 'monstfur' after a long raving, which took place after watching youtube all night long.
He
watches from afar and thinks that life's not always humane, sometimes
rather monstrous after all. The spelling mistake (a monster in Polish is
potwór not potfur) indicates a healthy distance to life and that we
should not take it too seriously, so that we don't get frightened to
death, so that we don't go too insane.
He always loved art classes.
He
likes to look back on the primary school years, when he used to write
grafitti. He recalls with a grin sharing a fag, firecrackers, wild
yelling on the block, how he set fire to the trash can, some beetles,
bumblebee, earwig, earthworm, big Fiat with a flat tyre, truancy, MTV in
aunt's house and many other things.
He thinks back to the times
when he dreamt of crossing Poland on foot, so that he can learn about
all species of spiders and grasshoppers.
After a long search
stencil became the proper medium for him, because it's precise as an
insect's steps, acurate and at the same time it gives lots of space for
expression, because it works well together with other media.
Monstfur has patience for a stencil and enjoys work.
Do you want to see more? Visit Monstfur's facebook page here.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Thank you all for your comments. They are highly appreciated.