Friday, 5 August 2016

Out of tune

I have so much to say, but at the same time I'm just stuck for words. Things happen which we have no influence on. Sad things. Unexplained. To make it harder, other spheres of life veer off course too. I need to fight a duel with my unsettled and inconsistent self and get on the right track again. I know it won't be easy...
I leave you with this post. It features mostly self made or altered pieces. The dress is fully sewn by me. However, when I look at it now I think that the sleeves are a bit too long...
What do you think? Do you like raw edges?

.......

Mam tyle do powiedzenia, lecz brak mi słów. Przytrafiają się czasem rzeczy, na które nie mamy żadnego wpływu. Smutne rzeczy. Niewyjaśnione. By utrudnić nam zadanie uporania się z ciężką sytuacją, inne sfery życia również zbaczają z obranego kursu. Czeka mnie walka z niepokojem i sprzecznymi emocjami by powrócić na właściwą ścieżkę. Wiem, że łatwo nie będzie...
Zostawiam Was z nowym postem, który zawiera głównie stworzone lub przerobione przeze mnie elementy. Sukienkę uszyłam od A do Z. Jednak gdy patrzę na nią teraz, uważam że rękawy są nieco długie... 
Jak Wam się podoba moja stylizacja? Lubicie surowe wykończenia?













Photos by Igor

dress - self made
trousers - second hand, DIY
sandals - from my mom :*
necklace - DIY