Wednesday, 9 March 2016

Silent running














Photos by Igor

boots - Even&Odd 
trousers - H&M
sweater - second hand DIY
coat - second hand
necklace - DIY
and my boyfriend's umbrella ;)



When we have many places to be that are spread around the city, we always go for the comfortable gear. In my case flat shoes are a must during those days. Simply because they can get me to my destination faster and without much effort. These Even&Odd booties purchased at zalando turned out to be a great buy and a perfect choice for the busy days. Not only do they have a small platform, which adds to my height (that's always a plus), but also they remind me of (but of course they don't come up to) the Alexander Wang Frankenstein boots, which I've always been crazy about.
The overall look is casual with a little bit of flair. I enjoy playing with lengths, therefore I went for a long sweater and cropped bell-bottoms. I think it adds a bit of personality to the outfit.
What about you? What do you wear on busy days?

...........
Gdy nasz dzienny plan obejmuje wizytę w wielu miejscach, znajdujących się w różnych częściach miasta, czynnikiem decydującym o wyborze stroju jest zawsze wygoda. Ja sięgam wtedy po płaskie, sprawdzone obuwie, gdyż dzięki niemu wszystko idzie sprawniej i szybciej. Przedstawione dziś na zdjęciach buty od Even&Odd, zamówione z zalando, okazały się świetnym zakupem (aktualnie kosztują 70% mniej - klik). Idealnie sprawdzają się gdy jestem zabiegana. Jedną z ich zalet jest na pewno platforma, do której mam słabość, i która dodaje mi parę centymetrów. Co więcej, przypominają mi (lecz z pewnością nie umywają się do) botków Alexander Wang zwanych butami Frankenstein'a, które zawsze szalenie mi się podobały. 
Stylizacja należy do grupy codziennych i praktycznych, lecz zupełnie nieprzeciętnych. Bardzo podoba mi się zabawa długościami, która była podczas komponowania tego looka moją myślą przewodnią. Postawiłam więc na długi sweter i dzwony do kostek. Myślę, że takie elementy dodają stylizacji charakteru.
A Ty? Co ubierasz gdy jesteś zabiegana/y?

Tuesday, 1 March 2016

About-face

How did two furry bags come out of an old vest...
The furry vest had been purchased at the second hand for almost nothing. It had a wavy zipper that I intended to replace with a new one. In the middle of the process I've changed my conception (quite a usual situation in my case) and decided to create a clutch bag instead. I bought all the neccessary materials such as the lining, new zipper and some fusible interfacing and got to work. When I cut all the pieces, me and my all time sewing companion - my mom, realized that there is enough fabric left to create a mini version of the bag. I went with that idea and that's how those two lovely bags came into being. I always enjoy creating something out of nothing and for nearly nothing. I need to add that I have never made a bag before. What do you think of the result? Please share your thoughts in the comments.

.............

Jak ze starej kamizelki powstały dwie futrzane torebki...
Kamizelkę zakupiłam w second handzie za przysłowiowe grosze. Miała ona falujący się zamek, który wystarczyło jedynie wymienić na nowy. Jednak w trakcie przeróbki (jak się często zdarza w moim przypadku) zmieniła mi się koncepcja i postanowiłam zrobić z niej kopertówkę. Udałam się więc do pasmanterii i dokupiłam wszystkie niezbędne materiały, czyli podszewkę, nowy zamek oraz fizelinę i wzięłam się do pracy. Gdy wykroiłam poszczególne elementy, ja i moja odwieczna szyciowa asystentka - moja mama, doszłyśmy do wniosku, że został na tyle pokaźny kawałek materiału by z resztek wykonać mini wersję torebki. I tak też zrobiłam. W ten sposób powstała kopertówka i jej mniejsza koleżanka na łańcuszku. Uwielbiam tworzyć coś z niczego, a szczególnie tanim kosztem. Muszę też dodać, że to był mój pierwszy raz szycia torebki. Co sądzicie? Jak Wam się podoba rezultat?