Friday, 30 May 2014

Falling awake...

Sometimes in life you come to realise how mean some people are and you experience a huge doze of disappointment. Not even in this particular person, but in the purposes and the general situation. You ask yourself: Why? How did I deserve it? Even though you don't feel that you did. You try to recall and analyse the past but you don't get to any conclusions... Can some people just be mean by nature? Or am I just blind?

However, there are the others, the kind, those who brighten the day ...

.........................................

Czasem w życiu zdajemy sobie sprawę jak podli potrafią być ludzie i doznajemy wielkiej dawki rozczarowania. Nie tą konkretną osobą, ale intencjami i ogółem sytuacji. Zadajemy sobie wtedy pytanie: Czemu? Czym sobie zasłużyłam/em na takie traktowanie? Nawet gdy nie czujemy, że zasłużyliśmy. Staramy się przypomnieć i zanalizować przeszłość. Jednak nic w niej nie znajdujemy, nie dochodzimy do żadnych wniosków... Czy niektórzy są po prostu podli z natury? Czy to my jesteśmy ślepi?

Ale są inni, drudzy, ci życzliwi, którzy rozświetlają każdy dzień ...