Friday, 24 May 2013

Untold stories

Today's look consists of three pieces that I really love:
- the transparent DIY maxi skirt I've shown you before (here), which I could wear every day as it goes well with 'half of my closet'
- a soft hairy sweater which makes me very huggable
- and a wide brim hat that is like a best friend with the maxi skirt. If I throw them both on I can just add the simplest t-shirt or top and I'm ready to go!
To complete the whole look I added some Vintage accessories and taadam!
 
.................................................

Dzisiejsza stylizacja zawiera trzy części ubioru, które bardzo lubię:
- transparentną spódnicę typu maxi, mojego wykonania, którą już kiedyś Wam pokazywałam (tutaj). Mogłabym ją nosić codziennie, ponieważ pasuje do 'połowy mojej szafy'
- mięciutki włochaty sweter, którego aż chce się głaskać i przytulać
- i mój ukochany kapelusz z szerokim rondem, który jest 'najlepszym przyjacielem' maxi spódnicy. Do tych dwóch rzeczy wystarczy, że dodam najprostszy t-shirt, czy jakiś zwykły top i jestem gotowa do wyjścia!
By dopełnić stylizację dobrałam akcesoria ze sklepu Vinatge i taadam!







Hat, sweater - Second Hand
Skirt - DIY
Belt, ankh necklace, stud earrings - Vintage store




I really like the scenery of today's photos. It is an old building that I spotted driving back home the other day. I am very fond of old buildings, ruins, desolated areas and so on. I find them quite beautiful and mysterious. They have their own stories and maybe there is a secret hidden in the walls that is just waiting to be revealed...

.......................................................................

Uwielbiam scenerię dzisiejszych zdjęć. Odkryłam to miejsce jak pewnego razu jechałam do domu. Mam pewną słabość do starych budynków, ruin, opuszczonych miejsc itp. Uważam, że są w pewnym sensie piękne, niodgadnione. Mają one swoją historię, a może nawet kryją w swych ścianach jakąś tajemnicę, która tylko czeka na odkrycie...

Thursday, 2 May 2013

Your mom lies

I've stumbled upon a very interesting Taiwanese label some time ago. I am crazy about their twisted designs on t-shirts. What I love most about them is that they are so easy to style. They are already so wicked that adding more is not necessary. Wearing them with jeans, shorts or leggings is just enough and will still make a great impression.
It was incredibly hard for me to choose just a few photos as a sample, because I like most of them. However, if I had to pick my favourite one I guess it would be 'I think way too much'.
Which one is your favourite?

If you want to see more designs you can visit 'Your mom lies' facebook site or an online store

.......................................................


Jakiś czas temu natknęłam się na bardzo interesującą Tajwańską markę i po prostu zwariowałam na punkcie ich koszulek z wykręconymi wzorami. Co najbardziej uwielbiam w tych t-shirt'ach to fakt, że bardzo łatwo je wystylizować. Są one już same w sobie tak bardzo wykręcone, że dodawanie więcej nie jest po prostu potrzebne. Noszone do zwykłych dżinsów, krótkich spodenek czy leginsów wciąż wywrą niesamowite wrażenie.
Wybranie tylko kilku koszulek na bloga było niezwykle ciężkim zadaniem, gdyż podoba mi się ich większość. Gdybym jednak musiała wybrać jedną ulubioną, byłaby to 'I think way too much'.
A Wam, która podoba się najbardziej?

Jeśli chcielibyście zobaczyć więcej produktów, możecie odwiedzić stronę facebook'ową 'Your mom lies' lub sklep online.


 No future

 I think way too much

Catscream

Finding nipple

Pearl, pearl

Home alone

This is what happens when giraffes eat

Geeky sex

 Space cake mates

Racing horses


Belgium


3D Paris

Do you wonder about the mysterious name of the brand? That's how they explain it:


'Most of us have got sweet mommies keeping telling us “Life is wonderful and you are gonna be great!”, “You can be what you wanna be, do what you wanna do ” WHEN WE WERE LITTLE.


Retrospectively, our mommies are proved the BIGGEST LIAR in the world. They are not to blame, it is just sad to admit that most of us are those mediocre stocks. Not doing bad, but we are simply not doing GREAT. 

The label ‘Your mom lies’ now is here to tribute our creations/designs to our sweet bubble-making mommies and those sweet naive dreams we used to have.
‘Your mom lies’ is a satire, a twisted story, a cheap tabloid we sincerely dedicate to our mommies!'


...........................................................

Zastanawiacie się nad tajemniczą nazwy tej marki (Twoja mama kłamie :)? Może kilka słow od autora pomoże:


'Większość z nas ma swoje słodkie mamusie, które wciąż powtarzały nam "Życie jest cudowne a ty bedzięsz wielki!", "Możesz zostać kimkolwiek zechcesz i robić cokolwiek zechcesz" GDY BYLIŚMY MALI.



Patrząc z perspektywy czasu, nasze mamusie okazały się być NAJWIĘKSZYMI KŁAMCAMI na świecie. Nie one jednak są temu winne, po prostu przykro jest stwierdzać, że większość z nas jest skazana na przeciętność. Nie wiedzie się źle, ale WIELCY też nie jesteśmy.


Marka 'Your mom lies' jest tu by przez swoje projekty/twórczość złożyć hołd naszym słodkim, dającym nadzieję mamom oraz tym słodkim naiwnym marzeniom, które niegdyś mieliśmy. 
'Your mom lies' to satyra, wykręcona opowieść, tani brukowiec, który dedykujemy serdecznie naszym mamusiom!'