Friday, 29 March 2013

MONSTFUR























Na pewno nietuzinkowy, taki polski, genialny, przeobraża nasze szare blokowiska, tory kolejowe, skrzynki na przewody elektryczne itp. w coś unikatowego, w sztukę; łączy grafitti z szablonem; pobudza do wspomnień; promuje recycling :) tworząc na wszystkim, nie tylko ścianach, ale również na kartonach, blachach, tablicach informacyjnych, znakach drogowych, instrukcjach obsługi, starych sprzętach AGD, meblach, a nawet autach...
Już od dawna jestem pod wielkim wrażeniem i czekam z niecierpliwością aż wpadnie na genialny pomysł połączenia swej sztuki z branżą odzieżową... może jakieś nadruki na koszulkach? Myślę, że będzie wielu chętnych ze mną na czele :D


MONSTFUR:
Początkowo potfur.
W 2006 r. przepoczwarzył się w monstfur po długim bredzeniu, jakie nastąpiło po całonocnym oglądaniu jutube bez przerwy.
Obserwuje sobie i myśli, że nie zawsze jest po ludzku, czasem dość potwornie, jakby nie patrzeć. Błąd ortograficzny wskazuje jednak na dystans, żeby życia nie brać zbyt poważnie. Żeby nie umrzeć przedwcześnie ze strachu, żeby nie oszaleć zbyt mocno.
Zawsze lubił plastykę.
Chętnie sięga do czasów podstawówki, kiedy malował grafitti.
Wspomina z uśmiechem pojare, strzelanie korsarzem, kapanie katjuszem, darcie mordy na osiedlu, jak śmietnik podpalił, różne chrabąszcze, bąk, szczypawica, glizda, dużego fiata pod blokiem na flaku, MTV u cioci na wagarach i wiele innych.
Wraca często myślami do dawnych marzeń o przejściu całej Polski pieszo, żeby poznać wszystkie gatunki pająków i koników polnych.
Po długich poszukiwaniach to szablon stał się odpowiednim dla niego medium, ponieważ jest precyzyjny jak owadzie kroki, bo potrafi być bezbłędny, jednocześnie dając sporo miejsca na ekspresję, bo bardzo wdzięcznie współpracuje z innymi mediami.
Monstfur ma cierpliwość do szablonu i cieszy się robotą.


Chcecie zobaczyć więcej? Zajrzyjcie na stronę facebook'ową Monstfura tutaj.

....................................................

Extraordinary, very Polish, brilliant, Monstfur transformes our grey blocks of flats, railway tracks, wiring boxes into something unique, into art; combines graffiti with the stencil; stimulates memories; pomotes recycling :) by creating art not only on walls but also on cardboards, sheets of metal, information boards, road signs, all sorts of manuals, old household appliances, furniture, or even cars...
I have been greatly impressed with their creations for quite some time now and I eagerly wait till they come up with combining their art with fashion... maybe some Monstfur designs printed on t-shirts? I am sure that people will be more than willing to wear one :D


MONSTFUR:
Initially 'potfur'.
In 2006 it transformed into 'monstfur' after a long raving, which took place after watching youtube all night long.
He watches from afar and thinks that life's not always humane, sometimes rather monstrous after all. The spelling mistake (a monster in Polish is potwór not potfur) indicates a healthy distance to life and that we should not take it too seriously, so that we don't get frightened to death, so that we don't go too insane.
He always loved art classes.
He likes to look back on the primary school years, when he used to write grafitti. He recalls with a grin sharing a fag, firecrackers, wild yelling on the block, how he set fire to the trash can, some beetles, bumblebee, earwig, earthworm, big Fiat with a flat tyre, truancy, MTV in aunt's house and many other things.
He thinks back to the times when he dreamt of crossing Poland on foot, so that he can learn about all species of spiders and grasshoppers.
After a long search stencil became the proper medium for him, because it's precise as an insect's steps, acurate and at the same time it gives lots of space for expression, because it works well together with other media.
Monstfur has patience for a stencil and enjoys work.

Do you want to see more? Visit Monstfur's facebook page here.


No comments:

Post a Comment

Thank you all for your comments. They are highly appreciated.