Saturday, 10 March 2012

Let's run to a place where the grass grows greener...




Shirt - Second Hand
Leggings - market
Boots - http://stylowebuty.pl

After recovery I've had to keep up with my school work and today I finally found some time to post an outfit. It consists of the already known leggings from the market, green shirt with some brown pattern that I recently bought in Second Hand along with many other treasures I added some ribbon and tight it in a bow to make the look more interesting. I bought these fantastic boots from: http://stylowebuty.pl This polish online store sells many amazing shoes. Check it out! The boots are not only very stable but also comfortable. At the beginning I was a little scared to walk in them and I felt like a giant but soon I got used to it....

It's far after midnight, Thursday came to an end and I didn't do anything, ANYTHING! What is more I did't feel like doing anything. I have those days from time to time and I truly hate that state.
In my opinion, if nothing 'useful' is done during the day I treat that day as a wasted one. The definition of the word 'useful' is: effective; helping you to do or achieve something. Therefore, in my thinking and according to the definition resting after coming back home tired and with no strength is a useful thing in order to regain energy. Of course I'm just trying to justify my laziness :)

.........................................................

Po odzyskaniu zdrowia, musiałam nadrobić zaległości na uczelni i w końcu dzisiaj udało mi się znaleźć trochę czasu na dodanie nowej stylizacji. Składa się ona z znanym wam już z poprzednich look'ów leginsów, zielonej koszuli z brązowym wzorem, którą wraz z innymi skarbami (już wkrótce) kupiłam w Second Handzie. Do całości dodałam beżową wstążkę zawiązaną na kokardę. Te fantastyczne buty kupiłam na http://stylowebuty.pl Ten polski sklep internetowy posiada w swym asortymencie jeszcze wiele innych ciekawych butów. Sprawdźcie sami! Moje platformy są nie tylko bardzo stabilne, ale również wygodne. Z początku bałam się w nich chodzić i czułam się jak olbrzym, ale szybko się przyzwyczaiłam...



Jest dawno po północy, czwartek dobiegł końca a ja nie zrobiłam zupełnie NIC! Na dodatek wcale nie chciało mi się robić czegokolwiek. Miewam takie dni od czasu do czasu i nie znoszę tego stanu.
Według mnie, jeśli nie zrobi się danego dnia niczego pożytecznego dzień można zaliczyć do zmarnowanych. Jak dla mnie odpoczywanie gdy przyjdę do domu zmęczona jest bardzo pożyteczne gdyż ma na celu odzyskanie energii. Oczywiście w ten sposób staram się usprawiedliwić moje lenistwo :)


2 comments:

  1. buty-piekne! <3

    j.

    ReplyDelete
  2. I love what you are wearing here the green top with the bow is adorable!x

    ReplyDelete

Thank you all for your comments. They are highly appreciated.