Sunday, 23 April 2017

Sugarless chocolate mousse




How often do you have a sweet tooth? To be honest I have it quite rarely, but when I do I yearn for chocolate or its derivatives. My collegaue from work gave me a fabulous sugarless chocolate mousse recipe and I simply can't get enough of it. I've decided to share it with you as it is delicious and extremely easy to prepare. I hope you'll enjoy it as much as I do.

Ingredients:
  • handful of pitted dates
  • 100 g millet groats
  • 1 tablespoon cocoa
  • (coconut) milk - optional
1. Put the pitted dates into a cup and pour them with pre-boiled warm water. Let them soak overnight or for at least few hours, until they're nice and soft. 

2. Put the millet groats in a sieve. Rinse it well, until the water runs completely clear. Additionaly rinse it with hot/boiled water to get rid of the bitter taste of the millet. You might pre-soak it as well to shorten its cooking process.

3. Cook the millet groats a little bit longer than the instructions say to make it softer. 

4. After the dates have softened and millet groats have been cooked, transfer both, including some water left from soaking the dates, to the bowl of your food processor. Add cocoa and simply process the mixture until its smooth and creamy. In case the mousse is too thick add more water or milk and process it untill you get the desired consistency. 

5. Serve it with bananas, nuts, sunflower seeds, whipped cream, add it to desserts and cakes. Enjoy it!


...................


Jak często macie chętkę na coś słodkiego? Szczerze mówiąc ja mam rzadko, ale gdy już mnie dopadnie to pragnę czekolady lub jej pochodnych. Koleżanka z pracy dała mi wspaniały przepis na mus czekoladowy bez grama cukru i nie mogę się nim nacieszyć. Postanowiłam się nim podzielić z Wami ponieważ mus jest nie tylko pyszny, lecz również niezwykle łatwy w przygotowaniu. Mam nadzieję, że posmakuje Wam tak jak mi!

Składniki:
  • garść drylowanych daktyli
  • 100 g kaszy jaglanej
  • 1 łyżka kakao
  • mleko (kokosowe) - opcjonalnie

1. Daktyle zalać ciepłą wodą i moczyć całą noc lub chociaż kilka godzin.

2. Wsypać kaszę jaglaną na duże sitko i dokładnie wypłukać, aż zacznie wypływać zupełnie przeźroczysta woda. Dodatkowo przepłukaną kaszę, przelać wrzątkiem, by pozbyć się goryczy. Można ją również namoczyć by skrócić później czas gotowania.

3. Gotuj kaszę jaglaną nieco dłużej niż wskazane na instrukcji, by ją nieco rozgotować.

4. Gdy daktyle zmiękną a kasza zostanie ugotowana przenieś składniki do malaksera. Dodaj nieco wody z namoczonych daktyli oraz kakao i rozdrobnij wszystko na gładką i kremową masę. Jeśli mus jest zbyt gęsty a wykorzystałaś/eś całą wodę z daktyli dodaj trochę mleka by uzyskać zadowalającą konsystencję.

5. Podawaj mus z bananami, orzechami, ziarnami słonecznika, bitą śmietaną, dodawaj do deserów lub ciast. Smacznego!


Saturday, 4 March 2017

Thin air


Those killer platforms have been waiting for their big come back for quite a period and finally their time has come. I think they're quite a match with those wide flares, don't you think?

.....

Biedne zakurzone buciory już od dłuższego czasu czekały na swój wielki powrót. Jak widać w końcu się doczekały. Myślę, że razem z szerokimi dzwonami stanowią całkiem dobraną parę, czyż nie?















Photos by G.

platforms - DeeZee
cap - H&M
watch - Christmas present from my mum :*
coat - H&M , second hand
rest - second hand

Thursday, 9 February 2017

Air vent

Here's the second half of the photos I've taken during the hospital stay.

.......

Oto druga połowa zdjęć zrobionych podczas pobytu w szpitalu.




Tuesday, 7 February 2017

Glow tube

When you lie in bed in a hospital, nothing hurts anymore but your medical test results are still unacceptable, you might either dive in the ocean of boredom or do something productive. I belong to this group of people who cannot just wander around idly, I need to act. After few days of reading books and watching tv series I woke up to a beautiful sunny day coming right through the window. The sunlight reached the tube of the intravenous drip I was on. They created beautiful light and shadow play. I grabbed my phone and started to snap photos of it. And that's how the idea arose in my head. I was going to find and capture every interesting nook and cranny of the hospital. It became my mission and escape from reality which helped me survive eleven days in a hospital with almost nothing to eat and constant bad news. Today's post features the first half of the pictures I managed to take during the stay. Tell me what you think. I'm waiting on your comments.

P.S. I extremely value my family's and friends' support I received during those bad times. I want to thank Sz. for his first-rate care, everyday visits and bringing me rusks and puff-corn crisps as well as G. for book and TV series deliveries. 

................


Gdy leżysz w szpitalnym łóżku, nic już cię nie boli ale wyniki badań są wciąż niedopuszczalne, możesz albo zanurkować w oceanie nudy albo znaleźć sobie jakieś produktywne zajęcie. Należę do tej grupy ludzi, którzy nie umieją leżeć, siedzieć czy pałętać się bez celu, ja muszę działać. Po kilku dniach czytania książek i oglądania seriali obudził mnie prze okno wpadający bezchmurny dzień. Słońce padające na rurkę od kroplówki tworzyło niesamowitą grę świateł i cieni. Sięgnęłam po telefon i zaczęłam robić zdjęcia tego pięknego zjawiska. Wtedy pojawiła się myśl w mojej głowie. Postanowiłam znaleźć i uwiecznić każdy interesujący zakątek szpitala. Stało się to moją kreatywną misją i ucieczką od rzeczywistości, która pomogła mi przetrwać jedenaście dni w szpitalu gdzie bardzo ograniczona dieta i otrzymywanie wciąż złych wieści negatywnie wpływało na moje samopoczucie. Dzisiejszy post prezentuje pierwszą połowę wartych uwagi ujęć, które udało mi się zrobić podczas pobytu w szpitalu. Czekam na wasze komentarze i pozdrawiam.

P.S. Wsparcie rodziny i przyjaciół cenię sobie w takich chwilach jednak najbardziej. Za to bardzo dziękuję, szczególnie Sz. za pierwszorzędną opiekę, codzienne wizyty i zapasy prowiantu w postaci sucharków, biszkoptów i chrupek kukurydzanych oraz G. za dostawę książek i seriali.


Wednesday, 30 November 2016

Cognitive state


It seems as I have found a new photographer! I didn't really have to look far. A friend of mine looked for an opportunity to take photos with a better equipment than an iphone, and I needed someone to take my outfit photos. Perfect situation, perfect match. More importantly, the whole experience was nothing but fun! 
Here are the results of our first collaboration which took place one week ago when the weather indicated a wondrous onset of spring (nothing more deceptive). I'm extremely pleased with the outcomes! Thank you G!

When it comes to the look, it is my typical work outfit. Comfortable, quite smart and true to my style. Since I enjoy playing with clothes and fashion, I've decided to combine some masculine elements such as the wide-shoulder jacket and brogues with some feminine skinny jeans. What do you think of my look? Does your work require a dress code? What do you wear then?

 .....

Wychodzi na to, że znalazłam nowego fotografa! Nie musiałam szukać daleko. Przyjaciel szukał okazji i porządniejszego sprzętu do robienia zdjęć a ja potrzebowałam by ktoś stanął za obiektywem aparatu. Idealna sytuacja! Co więcej, całe doświadczenie okazało się być świetną zabawą. W dzisiejszym poście przedstawiam wyniki naszej współpracy, która miała miejsce tydzień temu gdy pogoda wskazywała na niebywale przedwczesne nadejście wiosny (oczywiście nic bardziej mylnego). Muszę przyznać, że jestem niezwykle zadowolona z uzyskanych efektów! Dziękuję G!

Jeśli chodzi o ubiór, jest to moja typowa stylizacja do pracy. Wygodna, schludna i utrzymana w moim stylu. Ponieważ uwielbiam zabawę modą, zdecydowałam się połączyć typowo męskie elementy czyli marynarkę z szerokimi ramionami i męskie półbuty z kobiecymi spodniami typu rurki. Jak się Wam podoba moja propozycja? Jak ubieracie się do pracy? Czy obowiązuje Was jakiś 'dress code'?











Photos by G.

I'm wearing:
trousers - Tally Weijl
top, jacket, coat - second hand