Thursday, 2 May 2013

Your mom lies

I've stumbled upon a very interesting Taiwanese label some time ago. I am crazy about their twisted designs on t-shirts. What I love most about them is that they are so easy to style. They are already so wicked that adding more is not necessary. Wearing them with jeans, shorts or leggings is just enough and will still make a great impression.
It was incredibly hard for me to choose just a few photos as a sample, because I like most of them. However, if I had to pick my favourite one I guess it would be 'I think way too much'.
Which one is your favourite?

If you want to see more designs you can visit 'Your mom lies' facebook site or an online store

................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................


Jakiś czas temu natknęłam się na bardzo interesującą Tajwańską markę i po prostu zwariowałam na punkcie ich koszulek z wykręconymi wzorami. Co najbardziej uwielbiam w tych t-shirt'ach to fakt, że bardzo łatwo je wystylizować. Są one już same w sobie tak bardzo wykręcone, że dodawanie więcej nie jest po prostu potrzebne. Noszone do zwykłych dżinsów, krótkich spodenek czy leginsów wciąż wywrą niesamowite wrażenie.
Wybranie tylko kilku koszulek na bloga było niezwykle ciężkim zadaniem, gdyż podoba mi się ich większość. Gdybym jednak musiała wybrać jedną ulubioną, byłaby to 'I think way too much'.
A Wam, która podoba się najbardziej?

Jeśli chcielibyście zobaczyć więcej produktów, możecie odwiedzić stronę facebook'ową 'Your mom lies' lub sklep online.


 No future

 I think way too much

Catscream

Finding nipple

Pearl, pearl

Home alone

This is what happens when giraffes eat

Geeky sex

 Space cake mates

Racing horses


Belgium


3D Paris

Do you wonder about the mysterious name of the brand? That's how they explain it:

'Most of us have got sweet mommies keeping telling us “Life is wonderful and you are gonna be great!”, “You can be what you wanna be, do what you wanna do ” WHEN WE WERE LITTLE.

Retrospectively, our mommies are proved the BIGGEST LIAR in the world. They are not to blame, it is just sad to admit that most of us are those mediocre stocks. Not doing bad, but we are simply not doing GREAT.

The label ‘Your mom lies’ now is here to tribute our creations/designs to our sweet bubble-making mommies and those sweet naive dreams we used to have.
‘Your mom lies’ is a satire, a twisted story, a cheap tabloid we sincerely dedicate to our mommies!'


................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
 
Zastanawiacie się nad tajemniczą nazwy tej marki (Twoja mama kłamie :)? Może kilka słow od autora pomoże:

'Większość z nas ma swoje słodkie mamusie, które wciąż powtarzały nam "Życie jest cudowne a ty bedzięsz wielki!", "Możesz zostać kimkolwiek zechcesz i robić cokolwiek zechcesz" GDY BYLIŚMY MALI.

Patrząc z perspektywy czasu, nasze mamusie okazały się być NAJWIĘKSZYMI KŁAMCAMI na świecie. Nie one jednak są temu winne, po prostu przykro jest stwierdzać, że większość z nas jest skazana na przeciętność. Nie wiedzie się źle, ale WIELCY też nie jesteśmy.

Marka 'Your mom lies' jest tu by przez swoje projekty/twórczość złożyć hołd naszym słodkim, dającym nadzieję mamom oraz tym słodkim naiwnym marzeniom, które niegdyś mieliśmy. 
'Your mom lies' to satyra, wykręcona opowieść, tani brukowiec, który dedykujemy serdecznie naszym mamusiom!'

Monday, 22 April 2013

The voice in my head

"Be daring, be different, be impractical, be anything that will assert integrity of purpose and imaginative vision against the play-it-safers, the creatures of the commonplace, the slaves of the ordinary." 
- Sir Cecil Beaton

When I saw this grandpa sweater I got really curious and something in my head kept saying 'Try it on! I know it's and old grandpa sweater, but nobody's gonna see you in the fitting room, just try it on!', and so I did! That day, I had my pink beanie on. I combined those two together and I just had to make a purchase. Of course the sweater was dirt cheap...
This is my imaginative vision against the play-it-safers:

................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................ 
"Bądź śmiały, inny, niepraktyczny, broń sedna swojego zamierzenia i twórczej wizji przeciwko asekurantom, czcicielom frazesu i niewolnikom pospolitości. "
– Sir Cecil Beaton  

Ten 'dziadkowy' sweter, gdy go pierwszy raz ujrzałam, wzbudził we mnie niesamowitą ciekawość, a jakiś głos w mojej głowie nie przestawał mówić 'Przymierz go! Tak, tak wiem, że jest to taki stary dziadkowy sweter, ale jak będziesz w przymierzalni to przecież nikt cię nawet nie zobaczy, po prostu go przymierz!' i tak właśnie zrobiłam! Tego dnia miałam na sobie moją słodką różową czapę. Połaczyłam te dwie rzeczy ze sobą i już wiedziałam, że muszę go kupić. Oczywiście był tani jak barszcz... 
Oto moja tworcza wizja przeciwko niewolnikom pospolitości:








 Creepers - ebay, 
choker - DIY, 
leggings - second hand, 
sweater - Vintage <- you can get similar one here

Wednesday, 17 April 2013

Extra homeless


To opowieść o osobistych przeżyciach i obserwacjach rzeczy i zjawisk dobrze znanych pokoleniu lat 80. Ale nie tylko.

Monstfur ma wątpliwości, czy jesteśmy rzeczywiście u siebie, w domu. Oczywiście mamy dachy nad głowami, mamy samochody. Jeździmy nimi codziennie do roboty i wracamy, żeby iść spać, żeby się do roboty wyspać. Wypalamy 20 papierosów dziennie, telewizor staje się głównym źródłem wiedzy. Otacza nas kalejdoskop chorych psychicznie przedmiotów i bezużytecznych informacji.

Monstfur pokazując swój 'Extra Homeless' przez pryzmat własnych upodobań, chciałby spytać 'jak się mieszka?'.

FACEBOOK MONSTFURA


................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................


It's a story about personal experiences and reflections about things and phenomena well known to the 80s generation. But not only.

Monstfur has doubts. Are we in fact at home? We surely have roofs over our heads, we have cars. We use them to commute to work and back, so that we can go to bed and get enough sleep for the next working day. We smoke 20 cigarettes a day, television becomes our main source of information. We are surrounded by the kaleidoscope of mentally ill objects and useless information.

Monstfur showing his 'Extra Homeless' through the prism of own preferences, would like to ask: 'How is living?'

MONSTFUR'S FACEBOOK 


Friday, 12 April 2013

You can't google the solutions to people's feelings...

Oh! I've forgotten to mention some big news: I have a new weekend job! I teach adults in the age of 50 and more. I have been chosen as one of the best teachers-to-be from my university to apply for this job. From 3 applicants, me and my best friend got the job. I'm boasting, aren't I? Ohh... yes I am, because I consider it as one of my successes. I'm trying to keep track of all of my successes, the big ones and the small ones (ex. I haven't missed my bus today or I've reached the bus stop within 8 mintes, I got dressed in 10 minutes and I look fabulous :P etc.) to fill my head with positive thoughts and to supplant all the possible negative ones.
Anyway, I was terrified at the beginning as it was a totally new experience for me. Until then I had been teaching only children or teenagers. However now, it gives me a lot of pleasure and satisfaction. I always leave with a smile on my face...

WOOHOO for me! :D

.........................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Oh jej! Zapomniałam wspomnieć o pewnych nowościach. Mam nową, weekendową pracę! Uczę dorosłych w wieku 50+. Wybrano mnie jako jednego z najlepszych przyszłych nauczycieli z uczelni bym ubiegała się o tę posadę. Spośród 3 ubiegających się osób, wybrano mnie i moją najlepszą kumpelę. Przechwalam się co? Oczywiście, że tak! Ponieważ uważam to, za jeden z moich sukcesów. Staram się śledzić i zapamiętywać wszystkie moje sukcesy, te duże i te małe (np. niespóźnienie się na autobus lub dotarcie na przystanek w 8 minut, ubranie się w 10 minut i wyglądanie rewelacyjnie :P itp.) by zapełnić moją głowę jak największą ilością pozytywnych myśli, aby tym samym wyprzeć wszystkie te negatywne.
W każdym razie, na początku byłam przerażona nową sytuacją, doświadczeniem, ponieważ do wtedy uczyłam tylko dzieci bądź nastolatków. Ale teraz, praca ta dostarcza mi wiele radości i satysfakcji. Zawsze wychodzę z uśmiechem na twarzy...

WOOHOO dla mnie! :D








 Jewelery - DIY or flea market,
boots - Deichmann,
everything else - second hand.


About the look: I consider it a very easy one. Black stripey leggings, white comfortable sweatshirt, some hardware, black boots and beanie, and what gives the look some egde - the second hand faux fur which is incredibly warm, soft as a teddybear and was really cheap! I truly love it! What do you think?

.........................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

O stylizacji: uważam, że jest to stosunkowo łatwy look. Czarne pasiaste leginsy, wygodna, biała bluza, trochę łańcuchów i ćwieków, czarne buciory i czapka, oraz oczywiście to co nadaje całej stylizacji pewnego 'smaczku' - niesamowicie ciepłe, milusie niczym pluszak i kupione za grosze, sztuczne futerko z second hand'u! Uwielbiam je! A Wy, co sądzicie?

Wednesday, 3 April 2013

MONSTFUR























Na pewno nietuzinkowy, taki polski, genialny, przeobraża nasze szare blokowiska, tory kolejowe, skrzynki na przewody elektryczne itp. w coś unikatowego, w sztukę; łączy grafitti z szablonem; pobudza do wspomnień; promuje recycling :) tworząc na wszystkim, nie tylko ścianach, ale również na kartonach, blachach, tablicach informacyjnych, znakach drogowych, instrukcjach obsługi, starych sprzętach AGD, meblach, a nawet autach...
Już od dawna jestem pod wielkim wrażeniem i czekam z niecierpliwością aż wpadnie na genialny pomysł połączenia swej sztuki z branżą odzieżową... może jakieś nadruki na koszulkach? Myślę, że będzie wielu chętnych ze mną na czele :D


MONSTFUR:
Początkowo potfur.
W 2006 r. przepoczwarzył się w monstfur po długim bredzeniu, jakie nastąpiło po całonocnym oglądaniu jutube bez przerwy.
Obserwuje sobie i myśli, że nie zawsze jest po ludzku, czasem dość potwornie, jakby nie patrzeć. Błąd ortograficzny wskazuje jednak na dystans, żeby życia nie brać zbyt poważnie. Żeby nie umrzeć przedwcześnie ze strachu, żeby nie oszaleć zbyt mocno.
Zawsze lubił plastykę.
Chętnie sięga do czasów podstawówki, kiedy malował grafitti.
Wspomina z uśmiechem pojare, strzelanie korsarzem, kapanie katjuszem, darcie mordy na osiedlu, jak śmietnik podpalił, różne chrabąszcze, bąk, szczypawica, glizda, dużego fiata pod blokiem na flaku, MTV u cioci na wagarach i wiele innych.
Wraca często myślami do dawnych marzeń o przejściu całej Polski pieszo, żeby poznać wszystkie gatunki pająków i koników polnych.
Po długich poszukiwaniach to szablon stał się odpowiednim dla niego medium, ponieważ jest precyzyjny jak owadzie kroki, bo potrafi być bezbłędny, jednocześnie dając sporo miejsca na ekspresję, bo bardzo wdzięcznie współpracuje z innymi mediami.
Monstfur ma cierpliwość do szablonu i cieszy się robotą.


Chcecie zobaczyć więcej? Zajrzyjcie na stronę facebook'ową Monstfura tutaj.
..........................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Extraordinary, very Polish, brilliant, Monstfur transformes our grey blocks of flats, railway tracks, wiring boxes into something unique, into art; combines graffiti with the stencil; stimulates memories; pomotes recycling :) by creating art not only on walls but also on cardboards, sheets of metal, information boards, road signs, all sorts of manuals, old household appliances, furniture, or even cars...
I have been greatly impressed with their creations for quite some time now and I eagerly wait till they come up with combining their art with fashion... maybe some Monstfur designs printed on t-shirts? I am sure that people will be more than willing to wear one :D


MONSTFUR:
Initially 'potfur'.
In 2006 it transformed into 'monstfur' after a long raving, which took place after watching youtube all night long.
He watches from afar and thinks that life's not always humane, sometimes rather monstrous after all. The spelling mistake (a monster in Polish is potwór not potfur) indicates a healthy distance to life and that we should not take it too seriously, so that we don't get frightened to death, so that we don't go too insane.
He always loved art classes.
He likes to look back on the primary school years, when he used to write grafitti. He recalls with a grin sharing a fag, firecrackers, wild yelling on the block, how he set fire to the trash can, some beetles, bumblebee, earwig, earthworm, big Fiat with a flat tyre, truancy, MTV in aunt's house and many other things.
He thinks back to the times when he dreamt of crossing Poland on foot, so that he can learn about all species of spiders and grasshoppers.
After a long search stencil became the proper medium for him, because it's precise as an insect's steps, acurate and at the same time it gives lots of space for expression, because it works well together with other media.
Monstfur has patience for a stencil and enjoys work.

Do you want to see more? Visit Monstfur's facebook page here.